Zadania - Ważniaki

Poniedziałek, 25.05.2020

Dzień dobry Ważniaki. Dziś przypomnimy sobie, jak wygląda literka n. Przyjrzyjcie się zdjęciu na dole strony. Co przedstawia rysunek? Podzielcie jego nazwę na sylaby i głoski. Jaką głoską rozpoczyna się ten wyraz a jaką głoską się kończy? Jakie jeszcze wyrazy rozpoczynają się tą głoską?

Zadania na dziś:

  • Karta pracy, s. 24-25

Wtorek, 26.05.2020

Witajcie Smerfy. Dziś bardzo ważny dzień- Dzień Mamy. Posłuchajcie uważnie wierszyka- będzie on Wam potrzebny do wykonania zadania w Karcie Pracy.

Ewa Stadtmuller

„Smoki”

Z naszą mamą czarodziejką

Wszystko w domu jest bajkowe:

Fruną zasłon białe chmury,

Łóżko zmienia Się w żaglowiec.

I przez okno płynie śmiało

W świat daleki, w świat szeroki.

Nagle- co to za kraina?

Mamo! Tu mieszkają smoki!

Pierwszy- łaty ma zielone,

Drugi- piegi na ogonie.

Trzeci- pełen animuszu

Paraduje w kapeluszu.

Czwarty- z brzuchem jak cytryna,

Kroczy dumnie, pierś wypina.

Piąty się kokardą chwali.

Płyńmy dalej po tej fali!

 

Zadania na dziś:

  • Karta pracy, s. 22-23
  • Zeszyt Piszę, s. 64
  • Koniecznie wykonajcie piękną laurkę dla swojej Mamy, dołączcie do niej moc życzeń i buziaków.

Środa, 27.05.2020

Dzień dobry Ważniaki. Dziś proszę, żebyście posłuchali wiersza o Tacie. 

Tadeusz Kubiak

„Kocham go”

Kocham mojego Tatę.

Chodzę z Tatą na spacer.

Wtedy jest tyle słońca.

Wtedy nigdy nie płaczę.

Idziemy  z Tatą do parku

Albo idziemy nad Wisłę,

Bawimy się w chowanego,

W zielone gramy- listkiem.

Lubię, kiedy mój Tatuś

Wraca z pracy do domu.

Ja zawsze mojemu Tacie

Mogę powiedzieć: pomóż.

Gdy się zepsuje latawiec,

Wrotki, samochód lub rower.

Mój tatuś rower naprawi

I dalej- ruszaj w drogę.

To tatuś mi opowiada

O gwiazdach i ptakach w obłokach.

Dlatego mojego Tatę

Tak bardzo, bardzo kocham.

 

Pytania do wiersza:

  • Za co dziecko z wiersza kocha swojego Tatę?
  • Za co wy kochacie swoich Tatusiów?

Zadania na dziś:

  • Karta pracy, s. 26

Czwartek, 28.05.2020

Dzień dobry Ważniaki. Dziś przygotowałam dla Was opowiadanie pt. „Na co komu rodzeństwo”. Posłuchajcie uważnie.

Agnieszka Galica

„Na co komu rodzeństwo”

Kuba przyszedł dziś do przedszkola z zachmurzoną miną. 

- Nie było cię wczoraj ani przedwczoraj. – zawołał Bartek. – Nudziłem się bez ciebie, chodź się bawić. 

- Nie chce mi się- mruknął Kuba.

- O, widzę, że coś niedobrego się dzieje- powiedziała pani Halinka.  –Co to za markotna mina?

- Dlaczego cię nie było tak długo?- dopytywała Jaga?

- Bo…bo moja mama była w szpitalu- odpowiedział Kuba. – Ale wcale nie była chora, tylko, tylko… urodził mi się brat.

- Fajnie, ja też mam brata- wtrącił Leon.

- Wcale nie fajnie, bo jeszcze jest siostra.- ze złością odparł Kuba.

- A ja mam siostrę, chodzi do maluchów w naszym przedszkolu.- oznajmiła Asia.

- I co z tego- rozzłościł się Kuba. – Wcale mi się to nie podoba i nic nie będę już mówił.

Pani Halinka wzięła wzięła Kubę za rękę, przytuliła i powiedziała:

- Kubusiu, gratulacje, zostałeś teraz najstarszym bratem w rodzinie.

- Jak to? Jakim bratem?- dopytywały dzieci.

- W rodzinie Kuby urodziły się bliźnięta, braciszek i siostrzyczka, to wspaniałe wydarzenie.- tłumaczyła pani.- a Kuba jest teraz najstarszy z rodzeństwa.

- Ale ja chciałem mieć tylko brata i tylko starszego, żeby z nim grać w nogę- tłumaczył Kuba.- I wcale mi się to wszystko nie podoba. Do tego brat jest taki mały i łysy, a siostry to wcale nie potrzebuję. Na dodatek ciągle płaczą, a mama nie ma czasu i dziś do przedszkola przyprowadziła mnie pani sąsiadka. –i Kuba rozpłakał się. 

- A my wszyscy tu na ciebie czekaliśmy.- uśmiechnęła się pani. – Tu masz swoich kolegów i koleżanki, a w domu…

-  A w domu co?- pochlipywał Kuba.

- A w domu masz dużą, nową rodzinę.- tłumaczyła pani. – Ty to naprawdę masz szczęście, od razu i brata i siostrę, Będzie u was bardzo wesoło.

- Ja już dawno prosiłam mamę, żeby urodziła mi siostrę. – powiedziała cicho Jaga. – Ale mama ma się dopiero zastanowić.

- Jak urodził się mój brat- przekrzykiwał Jagę Maciek- to on też był taki mały i albo spał, albo wrzeszczał. A teraz jest już większy i zawsze się z nim bawię, jak wracam z przedszkola. 

- Każdy przecież był kiedyś mały.- uśmiechała się pani.- a teraz, proszę, wszyscy duzi. Nie martw się, Kuba, twoje bliźniaki też szybko urosną.

Rozmowie dzieci przysłuchiwały się Wędrowniczki, które siedziały w swoim schowanku. Zdziwione, nastawiały swoje puchate uszy.

- Hej, ja nawet nie umiem policzyć, czy więcej mam braci czy sióstr.- krzyknął Gagatek i wyskoczył spod podłogi. Za nim wygramoliła się cała paczka Wędrowniczków. 

- Oczywiście, że braci jest więcej. – napuszył się Puszatek.

- Ja tam liczyłam kiedyś.- odezwała się Wędrowniczka Figa.- Myślę, że mam tyle samo sióstr i Tyle samo braci, a najważniejsze, że jest nam razem dobrze i wesoło. 

- Bo to jest nasza wesoła rodzinka- wykrzyknął Puszatek.- i wszystkich was bardzo kocham. 

Wszyscy na to się uśmiechnęli, nawet Kuba.

- Jak będzie ładna pogoda- powiedział- to mama obiecała, że przyjedzie po mnie z bliźniakami. Wtedy wszyscy je zobaczycie.

Pytania do tekstu:

- Dlaczego Kuba był smutny?

- Dlaczego nie podobało mu się rodzeństwo?

- Dlaczego pani Halinka powiedziała, że Kuba ma szczęście?

- Jak na sytuację w domu zareagowały Wędrowniczki?

- Dlaczego fajnie jest mieć rodzeństwo?

- Kto należy do twojej rodziny? Wymień imiona członków twojej rodziny.

 

Zadania na dziś:

  • Zeszyt piszę, s. 65
  • Zeszyt czytam, s. 41
  • Narysuj swoją rodzinę

Piątek, 29.05.2020

Dzień dobry Ważniaki. Dziś przygotowałam dla was kilka zagadek, dotyczących  rodziny.

Kocha swoje dziecko

Najbardziej na świecie,

Kto to taki? 

Na pewno wszyscy wiecie. (mama, tata)

 

Mama z tatą,

Babcia z dziadkiem,

Ciocia z wujkiem,

Na dokładkę.

Jeszcze kuzyn i kuzynka

Oto cała ma…. (rodzinka)

 

Czy jest drewniany,

Czy murowany

Ważne, by każdy

Był w nim kochany. (dom)

 

Posłuchajcie proszę wierszyka, a następnie powtórzcie go za rodzicami i nauczcie się na pamięć.

Danuta Wawiłow

„Niewidzialna plastelina”

Ulepiłam mamie domek

Z niewidzialnej plasteliny,

Dwa okienka, dwa kominy

Z niewidzialnej plasteliny,

A dla taty krawat w kwiatki,

Z niewidzialnej plasteliny.

Ulepiłam sobie pieska

Mięciutkiego, z czarnym pyszczkiem,

Lalki: Kasię i Tereskę,

I pistolet, i siostrzyczkę.

Namęczyłam się ogromnie,

Stłukłam łokieć, zbiłam szklankę…

Mamo, tato, chodźcie do mnie!

Mam tu dla was niespodziankę!

Czemu na mnie tak patrzycie

I zdziwione macie miny?

Czyście nigdy nie widzieli niewidzialnej plasteliny?

 

Pytania do wiersza:

  • O czym był ten wierszyk?
  • Jaka była plastelina?
  • Co dziewczynka ulepiła dla mamy, co dla taty, a co dla siebie?
  • Dlaczego rodzice byli zdziwieni?

Zadania na dziś:

  • Zeszyt liczę, s. 54

 

 

25 maja 2020

zdjecie

ACTIVENET - projektowanie stron internetowych, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry